• Wpisów:20
  • Średnio co: 45 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:48
  • Licznik odwiedzin:2 943 / 953 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Prawie tydzień mnie nie było i nie jest to spowodowane moim lenistwem, tylko brakiem czasu. Ja się dziwie jak wytrwałam ten tydzień, dzień w dzień solidna nauka i do tego pełne treningi. W tą niedziele mija pełne 2 tygodnie treningów sexy legs Miley, pomijając 2 dni przerwy. Plusy i minusy treningów wstawię jak w pełni ukończę to wyzwanie. A teraz pytanie do was, co polecacie (zestaw) ćwiczeń na yt na mięśnie brzucha. Bo kolejna 2 tygodnie to głównie skupie się na brzuchu tylko nie wiem jaki zestaw, bo wszystko takie nudne mi się wydaje ;c Oczywiście Mel b, Chodakowską i Jillian znam, może macie jakieś propozycję?
  • awatar mrs. Owl: Gratuluję wytrwałości!! u mnie niestety nie tak kolorowo. I pomyśleć, że gdyby nie moje słabości z ostatnich tygodni, to mogłabym cieszyć się tak, jak Ty teraz... z tego, że wytrwałam i że mam piękniejsze nogi. Głupia ja. Co do ćwiczeń polecam jeszcze Natalię Gacką (ćwiczenia na mięśnie brzucha i nie tylko) oraz 8 min abs workout (na YT) :) właśnie.. tak mi przypomniałaś o tych ćwiczeniach, że chyba sama sobie dodam dzisiaj do swoich.. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jak jest u mnie? Fizycznie dobrze, a psychicznie no cóż, trochę gorzej. O wszystkich i wszystko się martwię, przeżywam 2x mocniej i to mnie dobija. Pod koniec miesiąca do lekarki, zobaczymy czy nie da mi większej dawki hormonów. Od 2 dni coś "przeskakuje" mi w tylnej części kolana podczas ćwiczeń, ktoś coś może wie od czego to może być spowodowane? Dodam, że nie zmieniałam ćwiczeń, ani nie nadwyrężyłam tej nogi. ;__;
  • awatar Dążę do perfekcji....: Nie zamartwiaj się :* :) Wszystko się ułoży <3 Uważaj na nóżkę :D
  • awatar S i L e N c E: Nie przejmuj się tak bardzo wszystkim, korzystaj z życia !! :* uważaj na kolano :*
  • awatar agi_style: Wrzucić na luz jest trudno, jak z natury człowiek się przejmuje. Postaraj się wygospodarować trochę czasu dla siebie, gdzie skupisz się na własnych myślach i emocjach w bardziej refleksyjny sposób :) Co do kolana, możliwe, że wykonałaś nieświadomie niepoprawnie jakieś ćwiczenie lub mimo wszystko masz cos przeciążone. Zmień ćwiczenia i zobacz jak to będzie. Jeżeli dalej będzie coś nie tak zrób sobie kilka dni wolnego, a jeżeli po tym problem dalej będzie się utrzymywał to polecam zbadać problem dogłębniej. Pozdrowionka :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Szkoła, dom, nauka, ćwiczenia, znów nauka i spać. Jezu dałam się wciągnąć w ten cholerny wir obowiązków. No ale cóż, jakoś ładnie trzeba skończyć to gimnazjum.
Zauważyłam spadek na nogach, tzn założyłam spodnie (po praniu!) które normalnie tak ładnie mi nogi podkreślały a tutaj luźne, za luźne. A potem jeszcze koleżanki mi powiedziały, że schudłam na nogach. Genialna motywacja! Wczoraj odwiedziłam dietetyczkę z mamą i w sumie pochwaliła mnie za wagę i zmartwiła trochę, że więcej schudnąć będzie mi ciężko, ale zawsze ten tłuszczyk mogę zamieniać na mięśnie, więc nie ma problemu
Waga : 54.6 kg
Tłuszcz : 13.4 kg
Mięśnie : 39.1 kg
BMI : 20.6
Niby według niej jest dobrze, ale to nie oznacza, że nie może być lepiej A co u was?


 

 
Wykonałam ćwiczenia, wyuczyłam się na każdą stronę, dotrzymałam diety, postanowień, znalazłam czas wolny i... i zaczęłam myśleć. Jestem z siebie dumna, po raz pierwszy od dość dawna udało mi się poczuć spełnioną, pewną siebie, a przede wszystkim silną. Czy mi się to podoba? Może to zabrzmi śmiesznie, ale ani trochę. Wiadomo, jakaś tam satysfakcja jest, ale na ogół jestem typem człowieka, który zapomina o tym co go cieszy i doszukuje się kolejnych kompleksów, niedociągnięć. Takim oto sposobem doszłam dziś do wniosku, po co to wszystko robię. Swoją samotność przelewam na trening, niepowodzenia na dietę, a smutki na naukę. Wszystko pięknie, cudownie, ale co robić jak już to wykonałam? Nagle robi się tak pusto, nie wiesz co masz robić, czym się zająć. Nagle zaczyna Ci się chcieć płakać i okazuje się, że nie jesteś taka silna, jak Ci się wydawało przed chwilą. No i co teraz? Jak z tego się wyplątać? Kolejny trening? Więcej obowiązków, a może miłości?
Chyba siebie jeszcze nie znam. Nie rozumiem, ale to tylko kwestia czasu. Wszystko da się ułożyć i opanować po swojemu. Potrzeba tylko wiele czasu, cierpliwości i dociekliwości, a tego mi nie brakuje : *


 

 
Pierwszy marca, no to co startujemy?! Postanowienia, wyzwania na ten miesiąc gotowe? U mnie wiszą na wielkiej kartce naprzeciwko biurka, a żeby przypadkiem mnie nie pokusiło splamić ich Wczoraj znów się skusiłam na ciasteczka zbożowe (mamo nie pomagasz mi) ale od jutra w trójkę zaczynamy dietę, nawet tata w co ja nie mogłam uwierzyć Jeśli on poczuł, że wiosna idzie to nie ma co się obijać, tylko porządnie się bierzemy za siebie! Startujemy już dziś, nie czekamy do poniedziałku! A ty co planujesz na ten miesiąc? Podejmujesz ze mną wyzwanie 2 tygodni z sexy legs?



Plan na dziś :
-nauka
-rolki
-sexy legs
-czas wolny
  • awatar basku_12: Powodzenia !:)
  • awatar Dążę do perfekcji....: Co za energia :D Aż chce się śpiewać :*
  • awatar mrs. Owl: ej, ej wpisałam w YT "sexy legs" i dołączam się!!! bo właśnie najbardziej u siebie nie lubię swoich nóg :) ale będzie dzisiaj ogień :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
31 dni, aż tyle ma ten miesiąc! Dla chcącego i upartego to aż 27 treningów, czyli baaardzo dużo Niech ten miesiąc będzie przełomowy, niech wyjątkowo wpłynie na nas, nasze ciało i samopoczucie Pierwsze promyki słońca, ocieplenie mm, idealna pogoda na treningi na zewnątrz. Dziś dokończyłam postanowienia marcowe i zamieszczam je poniżej!



Postanowienia :
- przećwiczę minimum 26 dni (w tym aerobik wodny)
- piję zieloną herbatę minimum raz dziennie
- robię sexy legs pierwsze dwa tygodnie (01-15)
- minimum 2 razy w tygodniu biegam lub jeżdżę na rolkach po 30 min
- ograniczam słodycze (mogę sobie na nie pozwolić JEDEN raz w tygodniu)
- zaczynam kurację drożdżami na włosy
- systematycznie się uczę
No to by było na tyle jak na razie, zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce, chociaż z większością nie będzie problemu

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Coo już ta godzina? ;o Niemożliwe dziś mi leci ten dzień, ale to chyba dlatego, że od rana zasuwam i nawet nie wiem, czy zdołam wykonać dziś trening. ;c Od rana sprzątanie, pranie, prasowanie, gotowanie i jeszcze brat z synkiem przyjechał, więc od nowa sprzątanie było ;D
Co do bilansu, to jestem nawet zadowolona, poza skuszeniem się na 3 ciasteczka (jedno ma 37 kcal) ale no przecież każdemu się zdarza




Dziś jakoś wyjątkowo dużo siły mam, chyba to przez wczoraj. Plan treningowy i nauka nie wypaliły, ponieważ moja jakże zajebista choroba (tarczyca) znów dała się we znaki i ciężko było mi naczynia umyć, a co dopiero poćwiczyć ;__;




Po raz pierwszy kupiłam cieciorkę (ciecierzycę) w puszce i przyznam, że jest świetna! Smak jak dla mnie ma wyśmienity i wykorzystałam ją dziś do sałatki na drugie śniadanie Jestem w trakcie szykowania "wyzwań" dla siebie na marzec. Może jeszcze dziś uda mi się je zamieścić, zobaczymy jak się wyrobię

 

 
Wczorajszy dzień zaliczony do pozytywnych Wypad na basen, aerobik wodny (45 min), zwiedzenie po 2x trzech saun, peeling, oliwka, jacuzzi i masażer no cudo *.* Wróciłam tak padnięta, że nie było mowy o dodatkowych ćwiczeniach. Za to dziś lecimy ze spacerem/bieganiem, treningiem Chodakowskiej (planuję godzinkę poćwiczyć) no i do tego zabieram się dziś za naukę, bo od poniedziałku do szkoły ;c
A jak u Was ćwiczenia i dieta, dajecie radę?


  • awatar Lady Fat M: ooo poszła bym na basen.. ale wstydzę się swojej figury jak na razie:) podziwiam pięknie!!!
  • awatar Lady Green: Również słyszałam, że w smaku jest średni, ale to przeboleję, ważne, żeby pomogło :) Chodzi mi o ogólne oczyszczenie organizmu (głównie po papierosach, nie palę już dwa miesiące, ale płuca dalej są zanieczyszczone) i o poprawę cery :)
  • awatar Lady Green: Narobiłas mi ochoty na basen, musze sie wybrac w nastepnym tygodniu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zachęcam do udziału w rozdaniu u : http://vasios.pinger.pl/m/23132944
Sama biorę udział
  • awatar Fit and healthily for you ;): @I_love_running: dla mnie jesteś już wielka. Robisz to co kochasz i to jest ważne. Trzymam kciuki za Ciebie, wierzę że z taka siła uda Ci się przebiegnąć maraton i to nie jeden ;*
  • awatar I_love_running: Czy ja wiem wielka będę jak maraton przebiegnę teraz to jestem na początku szczytu góry lodowej .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj lecimy z wagą porównawczą. Przyznam, że jestem bardzo mile zaskoczona Nie spodziewałam się takiego ubytku tłuszczu i przybyciu takiej masy mięśni *.* Zobaczymy co będzie dalej
Wczorajszy trening :
-body express Ewa Chodakowska (bardzo dobry i wyczerpujący trening, dziś niemiłosierny ból "boczków"
-trening pośladków Ewa Chodakowska
-wewnętrzna strona ud

Bilans :
-omlet z mrożonym szpinakiem, szczypiorkiem i pomidorami (467 kcal)
-łosoś na parze z puree z ciecierzycy (629 kcal)
-sok marchewkowo-pomarańczowy z mięta (170 kcal)
-sałata z mozzarellą, pomidorkami koktajlowymi i sosem bazyliowym (355 kcal)
W sumie : 1621/2169 kcal
Dzień zaliczony do udanych
  • awatar skinnysara: Zrobilas mi ochote na ten sok! Musze w najblizszym czasie sprobowac :) Swietnie z cwiczeniami!
  • awatar schweigen: gratuluję postępu w takim razie.;-) i ładnego bilansu oraz aktywności fizycznej.;>
  • awatar Evelina (xyz): Polecam ci aplikację na telefon Lifesum. :) POWODZENIA!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Biorę udział w rozdaniu : http://vasios.pinger.pl/m/23105785
Zachęcam do udziału, świetne nagrody
 

 
Wpis ten powstaje, ze względu przerażającej ilości dziewczyn stosujące diety "1000 kcal" albo głodówki. Ej słuchajcie! Chcecie świetne wyrzeźbione ciało, a skąd macie mieć siłę żeby je wyćwiczyć? Stosujecie dietę, okej. Ale nie znam człowieka, który by wytrwał w tej głodówce... Przyjdzie moment, że "pęknięcie" i zjecie, a efekt będzie 2x gorszy. Efekt jojo, obwisłe ciało, złe samopoczucie, brak zadowolenia z siebie, brak siły. Naprawdę tak chcecie spędzić resztę swojego życia?




Zobacz ile naprawdę powinnaś zjadać i wcale od tego nie umrzesz, nie zawali się pod Tobą krzesło, ani nie utkniesz w futrynie. Łap za kalkulator i zacznij liczyć!
PPM/dobę (kcal) = 665,09 + (9,56 x masa ciała w kg) + (1,85 + wzrost w cm) - (4.67 x wiek w latach)
Mało? Spokojnie na tym nie koniec! Ćwiczysz, biegasz, albo chodzisz na basen? To lepiej dla Ciebie!
Niska aktywność fizyczna : 1,4-1,69
Średnia aktywność fizyczna : 1,7-1,99
Duża aktywność fizyczna : 2,0-2,4
Powiedzmy, że z PPM/ na dobę wyjdzie 1276 kcal teraz mnożysz to przez aktywność jaką wykonujesz (np.1276 x 1,7 = 2169 kcal! Dużo prawda? Wylicz sama i przekonaj się, że wcale nie musisz się głodzić, żeby być z siebie zadowolona



*Informacje zaczerpnięte z książki "Przepis na sukces Ewy Chodakowskiej"
  • awatar vasios: aj te lodówki :D
  • awatar Fit and healthily for you ;): @S i L e N c E: ale przynajmniej wiesz, że łatwiej będzie Ci utrzymać wagę w normie. A teraz przez ten czas ile schudłaś? Ile udało Ci się z tego utrzymać? Nie chcę Cię zmuszać, tylko pokazać że są inne sposoby, dłuższe ale efektywniejsze ;/
  • awatar S i L e N c E: Nie przekonuje mnie to, co to za dieta 2000kcal... Na efekty trzeba by czekać miesiące, albo lata :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Długo mnie nie było, a wszystko to spowodowane wyjazdem do babci ;c Krótko mówiąc jestem załamana, mój plan nawet w połowie nie wykonany, tylko trochę ćwiczyłam i biegałam, a zjadłam jak wszyscy mogą się domyślić stos tłuszczu i słodkiego. No cóż, mam jeszcze dużo czasu na poprawę tego
Postaram się dziś dodać jeszcze jeden wpis, bo mam wam sporo do przekazania w kwestii diety i ćwiczeń
 

 
Był to jeden z zimowych wieczorów, roku którego nie pamiętam. Nie chcę pamiętać. Siedziałam otulona kocem, wsłuchana w piosenkę Szwadrona 97. Słowa tekstu umykały pomiędzy myślami i chowały się nie wiadomo gdzie. Słyszałam końcówki, może tylko kawałki zwrotek. Myślałam, o tym co dalej będzie. Zaczęłam się bać, a dreszcz przeszył mnie całą. Wiedziałam, że zbyt bardzo panikuje, a jednak nie mogłam się opanować. Chciałam myśleć o czymś innym, milszym, jednak moja głowa nie chciała przyjąć tego do świadomości. Nie wiem kiedy i jak ale tuż obok znalazła się fotografia. Zdjęcie bliskie memu sercu. Zamknęłam oczy i dałam się ponieść fantazji. Widziałam siebie, a on był obok. Trzymał mnie za ręce, a ja… A ja krzyczałam ze strachu, płakałam i próbowałam uciec. Miał wpadnięte oczy i siwe włosy, które opadały na jego zmarszczone czoło. Nie wyglądał na groźnego. Nawet nie przypominał kogoś, kto chce tak wyglądać. Był po prostu zmęczony. Los go nie oszczędził. W jego życiu choroba goniła chorobę, a lata mijały nieubłaganie. Wydaje się oczywiste, tylko jak wytłumaczyć to kilkuletniej dziewczynce, która nie wie co to choroba, ból i starość? Bo widzisz miałam wtedy zaledwie dwa może trzy lata i kucyka na czubku głowy. Nie wiedziałam kto to jest i dlaczego tak strasznie wygląda. Nagle przypomniałam sobie sytuacje, którą dość dawno opowiadała mi mama. Pomimo tej, tzw. amnezji dziecięcej nie pamiętałam tego jak to wyglądało, to mimo to byłam pewna, że tak było. Wiesz takie przeczucie.. Jego chude i blade ręce trzymały kurczowo moją mała dłoń. Z racji tego, że chodzenie naszej dwójce nie wychodziło najlepiej, nasza trasa ograniczała się do kilku kroków wokół stołu. Jednak nie o to chodzi. Przez ten jeden moment wywiązała się między nami mocna więź, której nie da się opisać. Nie znasz tej osoby, ale wiesz, że jest dla Ciebie ważna. Zawzięcie i upartość dziadziusia doprowadziła do mojego oswojenia się z nim i jego wyglądem. I nagle z tego pięknego świata wyrwały mnie łzy, których tak bardzo nie lubię. Wspomnienia te, chociaż tak bolesne dla mnie nadal dają mi wiarę i siłę do dalszej walki. Przenoszę się tam i znów jestem tą samą małą dziewczynką, która z każdym spotkaniem coraz mniej się boi, która za każdym razem coraz więcej rozumie i coraz mocniej kocha. To nie jest tylko wspomnienie, polegające na zapamiętaniu, w którym pomieszczeniu się to działo. Tu chodzi o osobę i o to, jak pomimo śmierci wpływa na nasze życie. Nie mówi ani słowa, a mimo to ciągle mi pomaga. Za to właśnie go kocham, za to traktuję go jak wzór do naśladowania...
  • awatar schweigen: piękne.. tekst jakby wspomnienie, a ma w sobie coś wyjątkowego, czego nie da się określić. szczerze przyznam, że czekam na więcej takich tekstów.;)
  • awatar Dążę do perfekcji....: Słodkie :) Każdy na swojej drodze spotyka kogoś takiego, kto odmienia nasze życie i jakoś na nie wpływa. Piękny wpis <3
  • awatar Fit and healthily for you ;): @vasios: Na pewno w życiu każdego człowieka jest czas, kiedy o tym myśli i to niezależnie od wieku, jednak nadmierne zamartwianie może doprowadzić do tragicznego stanu psychicznego. Więc głowa do góry kochana, damy radę! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Co prawda ja wczoraj nie miałam okazji potrenować, bo najpierw przygotowywałam z bratową jej 30-ste urodziny, sprzątałam, pomagałam bratu, ból brzucha, goście, tańczenie (max.40 min)i znów taki ból, że aż do domu wróciłam. Pół nocy umierałam i gryzłam poduszkę, ale leki wreszcie zaczęły działać
A więc plan z moim treningiem na wczoraj poszedł na marne, ale cóż nadrobię od jutra Mam dwa tygodnie na pozbycie się tej galarety z ud, jakieś propozycje?
  • awatar avegania: co tam, że się nie udało, jesteśmy tylko ludźmi, jutro albo dzisiaj możesz przecież poćwiczyć :)
  • awatar Nie zakochuj się.: Znam taki ból. Współczuję! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Yhh. Sobota. Na to całe odkurzanie, prasowanie, zmywanie, lub mycie auta reagujesz "o jezuu, znowu? Przecież muszę mieć siłę na późniejszy trening"? Tak? No to witaj w klubie Jednak okazuje się, że sobota to najlepszy dzień na rezygnacje z treningu i regeneracje. Wszystkie te czynności spalają kalorie, dużo kalorii! Sprawdź sama ile spaliłaś dziś kalorii i zaskocz samą siebie!
1.Mycie okien – 240 kcal/h
2.Mycie podłogi – 250 kcal/h
3.Odkurzanie – 260 kcal/h
4.Praca w ogródku – 250 kcal/h
5.Prasowanie – 144 kcal/h
6.Ścieranie kurzy – 240 kcal/h
7.Słanie łóżka – 200 kcal/h
8.Sprzątanie łazienki – 240 kcal/h
9.Sprzątanie pokoju – 180 kcal/h
10.Szorowanie podłóg – 426 kcal/h
11.Trzepanie dywanów – 260 kcal/h
12.Zamiatanie podłogi – 100 kcal/h
13.Zmywanie naczyń – 114 kcal/h
I co? Nadal uważasz, że sprzątanie nie ma sensu?
 

 
Wiem, że dopiero wczoraj założyłam tego bloga i chciałam bardzo podziękować za komentarza, jednak przez pewien czas (góra tydzień) nie będę tu zaglądać, chyba że uda mi się dostać internet u babci Wyjazd nie zmienia jednak moich planów, co do ćwiczeń i zamierzam surowo trzymać się ich oraz diety, chociaż dobrze wiemy jak to jest u babci xd Liczę, że jak wrócę czekać na mnie będzie miła niespodzianka, otóż przećwiczycie cały ten tydzień i będziecie z siebie dumne ;D
Trzymam kciuki, lecę pa. ;*
 

 
Poniedziałek :
- Skalpel (350 kcal)
- Ewa Chodakowska 30-sto minutowy trening brzucha (150 kcal)
- Ewa Chodakowska pośladki (100 kcal)
W sumie : 85 min i 600 kcal.

Wtorek :
- Turbo spalanie (750 kcal)
- 2x wewnętrzna strona ud (30 kcal)
W sumie : 50 min i 780 kcal.

Środa :
- Killer (550 kcal)
- aerobik wodny (150 kcal)
W sumie : 85 min i 700 kcal

Czwartek :
- Skalpel (350 kcal)
- 2x wewnętrzna strona ud (30 kcal)
- Ewa Chodakowska pośladki (100 kcal)
- Sexy legs z Miley Cyrus (ok.50 kcal)
W sumie : 80 min i 530 kcal

Piątek :
- Turbo Spalanie (750 kcal)
- Ewa Chodakowska 30-sto minutowy trening brzucha (150 kcal)
- Ewa Chodakowska pośladki (100 kcal)
W sumie : 85 min i 1000 kcal

Sobota :
- 2x wewnętrzna strona ud (30 kcal)
- Ewa Chodakowska 30-sto minutowy trening brzucha (150 kcal)
- Ewa Chodakowska pośladki (100 kcal)
- Sexy legs z Miley Cyrus (ok.50 kcal)
W sumie : 70 min i 330 kcal

Niedziela :
- Skalpel (350 kcal)
- 2x Ewa Chodakowska pośladki (200 kcal)
W sumie : 70 min i 550 kcal

A teraz uwaga! Chciałabym zaznaczyć, że ten plan ułożyłam z myślą o swoich możliwościach i ilość spalanych kalorii zapisana w nawiasach może być większa lub niższa w zależności od masy ciała i intensywności. Zestawy te można sobie podzielić, tj. część rano, a reszta wieczorkiem Co do przerw możesz sobie wybrać dwa dni, kiedy to zrezygnujesz z ćwiczeń. Jeśli uważasz, że jest to zbyt zaawansowane napisz do mnie, a na pewno pomogę ci ułożyć inny. Trzymam kciuki za Ciebie

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Z racji tego, że przez ostatnie 1.5 tygodnia byłam tak chora, że miałam problemy ze wstaniem, teraz kiedy to przychodzą do mnie ferie mam czas na pełne treningi. Tak więc mój plan na przyszłe 2 tygodnie jest tak zapełniony, że w sumie przećwiczę 1035 min, czyli 17 godz. i 25 min. Jak dla mnie to zadawalająca suma, jednak nie wliczałam do tego jeszcze moich wypadów z mama „na kije” czyli nordic walking oraz ćwiczeń na orbitreku, bez których na pewno się nie obejdzie Jeszcze dzisiaj pojawi się dokładny mój plan ćwiczeń z podsumowaniem kalorii co do każdego treningu Jeśli czujesz się na siłach zacznij działać razem ze mną! ;*
 

 
Witam wszystkich Jestem tutaj nowa jak z resztą nie trudno zauważyć. To jest któryś z rzędu mój blog, jednak ten ma trochę inny charakter. Otóż posłuchaj mnie (a raczej przeczytaj) chcesz coś zmienić w swoim życiu? Chcesz zrzucić to i owo, ale Twój mózg ciągle powtarza "nie mam siły", "brak mi motywacji" albo "zacznę od jutra"? Tak, tak znam to. Zaczniesz ćwiczyć, myślisz że to już jest to, a po tygodniu wracasz do starego punktu wyjścia. Sama teraz zastanów się dlaczego tak się dzieje, dlaczego za każdym razem zawodzisz samą siebie i dajesz sobie spokój? Jeśli stwierdziłaś, że to TEN moment na działanie, to chodź do mnie. Zacznij pracę ze mną, a na pewno będzie Ci łatwiej. No śmiało, dasz radę! Przecież wiesz, że w Ciebie wierzę i nie zostawię. Pomogę Ci dopasować treningi, a przede wszystkim postaram się dać codziennie mocnego kopniaka. ;*
Serdecznie zapraszam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›