• Wpisów: 20
  • Średnio co: 65 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:48
  • Licznik odwiedzin: 3 658 / 1373 dni
 
malinowa1230
 
Wykonałam ćwiczenia, wyuczyłam się na każdą stronę, dotrzymałam diety, postanowień, znalazłam czas wolny i... i zaczęłam myśleć. Jestem z siebie dumna, po raz pierwszy od dość dawna udało mi się poczuć spełnioną, pewną siebie, a przede wszystkim silną. Czy mi się to podoba? Może to zabrzmi śmiesznie, ale ani trochę. Wiadomo, jakaś tam satysfakcja jest, ale na ogół jestem typem człowieka, który zapomina o tym co go cieszy i doszukuje się kolejnych kompleksów, niedociągnięć. Takim oto sposobem doszłam dziś do wniosku, po co to wszystko robię. Swoją samotność przelewam na trening, niepowodzenia na dietę, a smutki na naukę. Wszystko pięknie, cudownie, ale co robić jak już to wykonałam? Nagle robi się tak pusto, nie wiesz co masz robić, czym się zająć. Nagle zaczyna Ci się chcieć płakać i okazuje się, że nie jesteś taka silna, jak Ci się wydawało przed chwilą. No i co teraz? Jak z tego się wyplątać? Kolejny trening? Więcej obowiązków, a może miłości?
Chyba siebie jeszcze nie znam. Nie rozumiem, ale to tylko kwestia czasu. Wszystko da się ułożyć i opanować po swojemu. Potrzeba tylko wiele czasu, cierpliwości i dociekliwości, a tego mi nie brakuje : *
9294_8373_750.jpeg


a9fed87ca7dc565d576d371794e2eec1_original.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Może nie do końca potrafisz się odnaleźć w nowej sytuacji, a na za dużo wolnego czasu zawsze jest sposób :) Możesz się spełniać artystycznie ( pomalować czy coś) spotkać się ze znajomymi..... nie zamartwiaj się w kółko!!! Póki jesteś szczęśliwa, wykorzystaj to!!!!

    POZDRAWIAM
     
  • awatar
     
     
    vasios
    oj marzę o szczęściu :)